piątek, 27 marca 2015

Zbliża się MAJ...

Zbliża się piękny, ciepły maj, zakwitną kasztany (i nie tylko one), można powiedzieć, że zakwitnie życie. Już jest coraz cieplej, czasem chciałoby się wyjść na spacer, w sobotę porządnie wyleżeć się łóżku, poczytać coś ciekawego, popołudniami spotkać się ze znajomymi, iść na kawę... Ale nie! Do matury z języka polskiego zostało 39 dni... Niby dużo, ale kiedy policzyliśmy ile szkoły nam jeszcze zostało to troszkę się przeraziliśmy (idziemy jeszcze 15 razy). W soboty spotykamy się ze znajomymi, owszem, ale w szkole na chemii, kawa, owszem ale wypita po to, żeby nie zasnąć nad książkami ;)
Tak mniej więcej wyglądało moje popołudnie- sama chemia :D

Ale, żeby nie było, że tylko chemii się uczę to dodam, że w przerwach czytam "Dżumę" A. Camusa ;) Jest to jak dla mnie jedna z nielicznych lektur, które się dobrze czyta i wciąga (chyba jedyna jaką do dłuższego czasu przeczytam).
Ostatnio nie mam czasu czytać książek... Niestety :( Mam zaczęta "Emmę" Jane Austen i dobrze się zapowiada, ale mam co innego do roboty, a przez 15 minut w pociągu niewiele się przeczyta (szczególnie, jeśli nie ma miejsc siedzących, albo wraca się z kimś znajomym).

No nic, jako, że z każdą minutką coraz bliżej do maja, to chyba pora zacząć coś czytać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz