Tak mniej więcej wyglądało moje popołudnie- sama chemia :D
Ale, żeby nie było, że tylko chemii się uczę to dodam, że w przerwach czytam "Dżumę" A. Camusa ;) Jest to jak dla mnie jedna z nielicznych lektur, które się dobrze czyta i wciąga (chyba jedyna jaką do dłuższego czasu przeczytam).
Ostatnio nie mam czasu czytać książek... Niestety :( Mam zaczęta "Emmę" Jane Austen i dobrze się zapowiada, ale mam co innego do roboty, a przez 15 minut w pociągu niewiele się przeczyta (szczególnie, jeśli nie ma miejsc siedzących, albo wraca się z kimś znajomym).
No nic, jako, że z każdą minutką coraz bliżej do maja, to chyba pora zacząć coś czytać :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz