środa, 13 maja 2015

Mój najnowszy nabytek

Co jakoś czas czytałam recenzje na temat konturówek do ust Essence: że maja ładne kolory, dobrze się ich używa, są miękkie, w dobrej cenie, że są  na prawdę świetne itd...  Jakoś ne chciało mi się w to wierzyć tak od razu. Wiele osób chwali kosmetyki, które ja bym skrytykowała... Będąc w drogerii szukając nowego błyszczyka przystanęłam na chwilę obok półki z kosmetykami Essence... Wzięłam błyszczyk (o którym również wspomnę) i jedną konturówkę. W domu przetestowałam ją i rzeczywiście muszę przyznać, że ma ładny kolor, dobrze się ją nakłada i jestem z niej zadowolona :D
Jeżeli chodzi  o błyszczyk to byłam zaskoczona i to dość pozytywnie; większość na ustach wydaje się bardzo blada, nie nadaje koloru, a ten nadaje im bardzo intensywny kolor i długo się utrzymuje, jest lepszy od szminki. Nie wysusza ust, nadaje im intensywny kolor i połysk ;) Serdecznie polecam :)
Essence lipliner: 15 honey berry
Essence XXXL shine lipgloss 33 fabulous fuchsia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz